• Wpisów:273
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:4 dni temu
  • Licznik odwiedzin:47 346 / 628 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Przeziębienie nie chce się ode mnie odczepić, wczoraj doszedł ból ucha więc nie miałam wyjścia i poszłam do lekarza. Jestem na antybiotyku, nie pamiętam kiedy ostatni raz musiałam go brać. Ale chcę już w końcu stanąć ma nogi, mam dość bycia chorą.

Dziewczyny po Mikołaju zadowolone, dodatkowo starsza z przedszkola paczkę przyniosła. Teraz tylko został "moment" i święta... Oby zdrowe.
 

 
Pierwszy delikatny śnieżek u nas.
  • awatar Litai: Zazdroszczę. U nas nic. A tak bym chciała, żeby już popadało...choć odrobinę...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Złapał mnie jakiś straszny dół, wszystko ma ciemne barwy. I pogoda mi nie pasuje i to że ciągle plączą mi się po domu jakieś katary czy kaszle. Miałam chyba nadzieję że córka w tym roku będzie już dużo mniej chorować, jestem zwyczajnie wkurzona że ciągle ją coś łapie. I w dodatku okres mi się spóźnia a ja chcąc nie chcąc zaczynam schizować. Niby wiem że było zabezpieczenie i przecież nic nie mogło się stać to sama myśl o trzecim dziecku przyprawia mnie o dreszcze i ból brzucha. Zamartwiam się też przyszłością, czasem kiedy będę musiała wrócić do pracy. Nie wiem po co zaprzątam tym sobie głowę bo jeszcze sporo urlopu mi zostało ale ja chyba lubię sama sobie stresy narzucać. Chyba samą siebie wpędziłam w taki dołek...
 

 
Wczoraj po obejrzeniu reportażu Uwagi o walce rodziców w kwestii opieki nad dwójką ich dzieci co w ostateczności doprowadziło do strasznej tragedii, poszłam do łazienki żeby się wyryczeć. Ojciec podczas pobytu z córką i synkiem w sali zabaw w pewnym momencie zabrał chłopca do toalety by otruć siebie i jego. Oboje nie żyją. W głowie mi się to nie mieści. Nie chcę wchodzić w relacje tych rodziców bo tak naprawdę tylko oni wiedzą jak to było od a do z, ja bardziej patrzę na to wszystko z perspektywy dzieci. Przecież one tak samo kochały i mamę i tatę, one nie musiały rozumieć dlaczego to wszystko tak wygląda. Ten chłopiec z całą pewnością ufał ojcu, zrobił wszystko o co ten by go poprosił. Był bezbronny, niewinny... a zapłacił najwyższą cenę. Przecież miał przed sobą całe życie, nie mogę pojąć, zrozumieć. Przeogromnie współczuję matce i dziewczynce, która wszystko widziała. Serce pęka...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Leniwa niedziela przeleżana w domu bo trochę nas przeziębienie dopadło i film "Siedem minut po północy" - wzruszający, nieco baśniowy i idealny na taki właśnie dzień.
 

 
Noce już mroźne. Po odsłonięciu rano rolet widać białe dachy domów i aut. Idzie zima a czy sroga, zobaczymy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziś w takim klimacie...

"Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze,
zabłąkaną łódeczką wśród raf,
kroplą deszczu,
trzciną myślącą wśród traw...
Ale jestem." ❤️

https://youtu.be/gjFDp4vayzM
 

 
Obejrzałam dziś bardzo ładny i wart uwagi film "McFarland" z rewelacyjnym Kevinem Costnerem w roli głównej. Polecam!
 

 
1 listopada. Odwiedziłam groby bliskich, zapaliłam znicze. Dziś w szczególny sposób wspominam babcię która odeszła 1 lipca, jeszcze nie tak dawno była wśród nas. A dziś pozostaje chwila ciszy nad grobem...
Odchodzenie jest smutne i owiane tak wielką niewiadomą że już chyba zawsze, na samą tylko myśl, będzie mnie ogarniał paniczny strach. Wiem że trzeba się godzić z własnym losem i że nikt przed tą ostatecznością nie ucieknie ale mimo wszystko bardzo boję się śmierci...
  • awatar Angel!ka: Do tej pory nie bałam się śmierci, wciąż się nie boję, ale przykro jest mieć świadomość, że czegoś ważnego można w życiu nie zdążyć powiedzieć czy zrobić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kurczę, opuściłam się... I w pisaniu tutaj i w pilnowaniu tego co jem. Trzeba brać się w garść, koniec kropka.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Weekendzie trwaj!
 

 
Październik, póki co, wcale nie jest "piździernikiem" - wręcz przeciwnie, jest pięknie i ciepło. Ach, mogłoby tak być jeszcze przez cały listopad... Ale żeby nie było tak kolorowo to młodsza mi dziś zagorączkowała. Miała 38,6 a Ibum szybko to zbił. Teraz zobaczymy jak będzie dalej, jeśli temperatura będzie nawracać to jutro lekarz. I tak mi szkoda że nie możemy iść na spacerek, jedynie mąż ze starszą córką wybrali się na zakupy.
 

 
Pogoda się bardzo popsuła a my od kilku dni znów siedzimy w domu. Stwierdzam że póki co córka ma taką samą odporność jak w poprzednim roku. Chyba że to efekt tego brutalnego przejścia z lata w jesień i jak organizm już przywyknie do chłodu to będzie mniej chorować. Wprawdzie już teraz ma tylko lekki katar ale trochę boję się ją puścić żeby zaraz znów nie siedziała ze dwa tygodnie. Na dworze okropnie wieje i jest zimno. Nie wiem, jeszcze pomyślę.

Ogólnie to ostatnio, mimo że nie mam żadnych większych problemów i trosk, to jakoś tak czuję niepokój w sobie. Tłumaczę to sobie chandrą jesienną, bo mam ją co roku i zamartwianiem pewnymi sprawami na zapas. Bo mimo że urlop wychowawczy mam przyznany do lipca 2020 roku to ja już myślę kiedy wrócić do pracy, jak to będzie przez nas ogarniane i jak młodsza odnajdzie się w przedszkolu (no i czy w ogóle się dostanie). Mąż mówi że niepotrzebnie tak rozmyślam, że jak nadejdzie ta pora to będziemy się martwić. No i że jakoś sobie poradzimy bo miliony innych ludzi też sobie radzą. No i ma rację ale co ja poradzę że ze mnie taka panikara...
 

 
Temperatura 3 stopnie, odczuwalna 0 stopni...???
 

 
A, jeszcze taka ciekawostka. Pisałam ostatnio do pomocy Pingera z jakimś tam problemem a oni mi odpisali że nikt już nie kontroluje technicznie strony pinger.pl. Czyli jak siądzie to już na amen tak?
  • awatar La Devotee: Ja na pingerze jestem już 5 lat, byłoby mi przykro, gdyby przestał istnieć. Powstały tu piękne wspomnienia...
  • awatar selthie: @glowin': Mi też byłoby strasznie przykro gdyby Pinger przestał istnieć. Jestem tu, choć nie z obecnym blogiem, od 10 lat... @Jędza z piekła rodem: podejrzewam że nie naprawiając wszelkich pojawiających się awarii Pinger w końcu umrze śmiercią naturalną. I o to im pewnie chodzi. :(
  • awatar Jędza z piekła rodem: To znaczy, że wszelkie awarie mają naprawiać się same :D ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
No i zrobiło się paskudnie, momentalnie zimno, deszcz, wiatr. Już tylko czekam na zasmarkane nosy, bolące gardła i takie tam... Nie lubię, nie lubię i jeszcze raz nie. Ponarzekałam sobie. Ale tak serio to naprawdę zastanawiam się ile tym razem córka pochodzi do przedszkola bo wczoraj panie zabrały dzieci na trochę na dwór i moja gwiazda założyła tylko bluzę. Trochę się dziwię paniom że tego nie skontrolowały, ale teraz to już i tak musztarda po obiedzie. Poczekamy, zobaczymy...
I w domu mam już chłodnawo, będzie trzeba niedługo w kominku rozpalać.
 

 
Tak piękny, ciepły i słoneczny wrześniu, trwaj! ❤️
  • awatar Roxana 16: tak, i październik też może być tak cieplutki :D , nie pogardzę :) Zapraszam do mnie
  • awatar selthie: @Aurora1122: o tak!!!
  • awatar Aurora1122: do listopada najlpeiej trwaj ciepły wrześniu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziś mojej pięciolatce wypadł pierwszy ząb. Ależ była podekscytowana... I ciekawe jak to naprawdę jest z tą słynną wróżką zębuszką...
 

 
Obie dziewczynki się pochorowały i jutro zamiast do przedszkola pójdziemy do lekarza. Póki co wspieramy się domowymi sposobami: pijemy herbatki z liści malin i lipy z dodatkiem miodku.
A z pozytywniejszych spraw: zamówiliśmy córce meble do pokoju, pozostał zakup łóżka i krzesła do biurka. No i potem jakieś drobiazgi. I będzie miała swój śliczny pokój.
 

 
Cholerka, mój przedszkolak JUŻ zakatarzony...
  • awatar selthie: @Jędza z piekła rodem: zbyt duże różnice w temperaturach między rankami a południem. I przeziębienia gotowe. :/
  • awatar Jędza z piekła rodem: Mojej koleżanki synek jeden dzień był w żłobku i też już chory...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A więc rozpoczęliśmy nowy rok w przedszkolu. Córka poszła z dużą chęcią co mnie bardzo ucieszyło. Życzyłabym sobie (i jej) aby codziennie chodziła z takim uśmiechem.
  • awatar Help Me :'(: Dobrze rozpoczęła więc może tak będzie przez cały rok :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Poranki i wieczory już takie chłodne... Nie da się ukryć, lato się kończy, by w jego miejsce mogła przyjść szarość i deszcz. Znów trzeba przetrwać rok. Wiem że melancholijnie ale nic nie poradzę że koniec sierpnia i początek września to dla mnie co roku ten sam, kiepski czas. Nie lubię go i już.

Aaa no i od poniedziałku wracamy do przedszkola.
  • awatar Jędza z piekła rodem: Ja już sama nie wiem, co myśleć. Niby lato super, ale te upały porządnie utrudniły mi funkcjonowanie, ciężko było na spacer wyjść.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie wiem nawet kiedy moje młodsze dziecko zrobiło tak ogromny postęp w mowie i zachowaniu. Wydaje mi się o 100% rozumniejsza, taka naprawdę starsza. I jest przy tym tak urocza że można patrzeć na nią godzinami. ❤️
 

 
Nie mogę przestać myśleć o tragedii z Darłówka. Dla mnie to niewyobrażalna tragedia, nie istnieje chyba nic gorszego co może spotkać rodziców. Ja nie oceniam, nie dyskutuję, ja po prostu szalenie im współczuję i łączę się w bólu. Bo wiem że to co się stało zostanie z nimi już do końca życia...

Nasz wypoczynek nad morzem udał się wyśmienicie. Pogoda dopisała, dziewczyny się wyszalały a i my pooddychaliśmy innym powietrzem. I fakt jest taki że będąc w takim miejscu: tłocznym i przy wodzie z falą, rodzic nie może sobie pozwolić na chwilę relaksu. Moje oczy non stop krążyły od jednej do drugiej z dziewczyn. Chwila zagapienia i mogły zniknąć z oka. Trzeba naprawdę bardzo uważać.

Aktualnie mam w domu mały cyrk bo oprócz moich dzieciaków są jeszcze moje dwie siostrzenice, 9 i 10 lat. Ale jest głośno i wesoło.
  • awatar Jędza z piekła rodem: Kiedy byłam dzieckiem, w moim sąsiedztwie zdarzyła się podobna tragedia. Mój kolega, 11 czy 12 lat. Na pogrzebie jego mama przytulała trumnę, a kiedy mieli wynosić z kościoła, nie chciała oddać... straszna tragedia. Dopiero teraz, kiedy jestem mamą, zaczynam rozumieć...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Uwielbiam lato, ale zaraz się rozpuszczę. Dosłownie.
Ale nie narzekam, co to to nie!
 

 
Kolejny smutny dzień w mojej rodzinie, odeszła siostra taty. Życie jest tak kruche, nie lekceważmy tego...
 

 
Żeby nie bylo: mam wspaniałe życie, niczego mi nie brakuje i mam wszystko czego zawsze chciałam. A teraz to o czym chciałam napisać. Byłam dziś na cały dzień na moim osiedlu na którym się wychowałam. Cudnie mi tam bo wracają piękne wspomnienia. Popatrzyłam w okna koleżanek i kolegów, ich też już tu nie ma. Mają własne rodziny. I nagle poczułam ten silny ucisk w sercu, naprawdę bolesny. To wszystko już nigdy nie wróci, a przecież było tak piękne i beztroskie. I choć wiem że przede mną tak wiele dobrego a wspomnienia nadal się tworzą to jednak cholernie żal za tym co było... Szkoda że ten czas tak szybko mknie... ❤️
 

 
Wyjazd nad morze zaklepany. 2.08 msza za babcię a od 3.08 małe rodzinne wakacje. ❤️
 

 
Placki z kabaczka.

Ścieramy na tarce kabaczka (wcześniej obieramy że skórki i wycinamy miąższ że środka), do tego ścieramy dwie średnie marchewki. Całość mieszamy i osączamy nadmiar soku. Dodajemy jajko, sól i pieprz a także mąkę (tak na oko). Mieszamy i na patelnię. Jemy np. z sosem czosnkowym.

Baaardzo polecam.
 

 
Gorące słońce powróciło, jutro rodzinnie jeziorko i plaża.
 

 
Pogoda nie rozpieszcza, pada dzień w dzień. Ale za to powietrze rześkie i cudowne. Na początku sierpnia planujemy kilka dni nad morzem, już nie mogę się doczekać.
 

 
Nie wiem czemu ale już drugi raz w krótkim czasie doświadczam chłodu że strony osób dla których ja starałam się być miła. Po kilku próbach serdecznych uśmiechów i prostego "cześć" otrzymałam w zamian odwrócenie głowy w drugą stronę lub patrzenie na mnie czy moje dzieci z odrazą. I wiedząc na 1000% że nic tym osobom nie zrobiłam jedyny powód takiego zachowania to chyba zwyczajnie zawiść. O to że mam rodzinę i uśmiech na twarzy. A skoro to o to chodzi to dziękuję za takie znajomości, żegnam ozięble.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›