• Wpisów: 293
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 12 dni temu, 08:55
  • Licznik odwiedzin: 49 693 / 944 dni
 
selthie
 
selthie: Dni pędzą jak szalone, już prawie połowa października... Młodsza aktualnie na antybiotyku, zapalenie oskrzeli. W zeszłym tygodniu całą rodzinką przeszliśmy jelitówkę, więc sezon jesienny u nas pełną parą. Byłam przygotowana na choroby, i tak rewelacja że dziewczynki cały wrzesień przechodziły pięknie do przedszkola. Trzeba przetrwać i być dzielnym w tym niezbyt fajnym czasie.

A żeby było weselnej sprawiliśmy sobie kota. Starsza tak prosiła a my o dziwo prędko się zgodziliśmy. A teraz chyba żałuję. Niby człowiek wie że to małe, żywe, że ma prawo poniszczyć... Ale przyznaję, jak małolata, zwyczajnie sobie tego nie przemyślałam. Tak lubiłam swoją wygodę, firanki, kwiatki, wazoniki. A teraz wychodzi na to że będę musiała wszystko ustawiać pod tego paskudnika. Cholera, co mnie pokusiło??? Moje własne dzieci są dużo grzeczniejsze niż ten kot. No ale co zrobić, skoro już się zgodziłam i zdecydowałam to muszę teraz wziąć odpowiedzialność za to stworzenie. Chociaż nie wiem czy prędzej to ono mnie do obłędu nie doprowadzi...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.